W przypadku malowania proszkowego zdarzają się sytuacje, kiedy konieczna jest rezygnacja z inwestowania w automatyzację procesu. Taka decyzja powinna być podjęta przede wszystkim z kilku powodów.

Pierwszym powodem jest to, że nie zwrócą się pieniądze, które inwestuje się w sprzęt automatyczny, a jednocześnie skala produkcji jest zbyt mała i nie zapowiada się, że w najbliższym czasie nastąpi wzrost zapotrzebowania na wykonywane powłoki. Jeśli produkcja jest małoseryjna, proste rozwiązania malowania ręcznego są o wiele lepszym rozwiązaniem, z powodu swojej elastyczności oraz ograniczonego kosztu inwestycji.

Automatyczne malowanie proszkowe nie opłaca się również w sytuacji, kiedy koszt pracy jest na dość niskim poziomie pomimo znacznej skali produkcji. Malowanie ręczne jest wówczas bardziej opłacalne.

Koszt automatyzacji może być również wyższy, jeśli będzie trzeba zastosować powłoki zaawansowane czy niestandardowe. Zdarza się, że nie można uniknąć koniecznych domalowań, które wykonywane są ręcznie przez operatora.

Dla powyższych przypadków malowanie ręczne pozostaje najlepszym rozwiązaniem, jednak istnieją od nich odstępstwa. Co więcej, takich przypadków jest coraz mniej, ponieważ wciąż pojawiają się nowe rozwiązania, a sprzęt aplikacyjny jest bardziej skuteczny.