Wspominaliśmy już na naszej stronie o systemach odzysku farb proszkowych w artykule o systemach aplikacji. Chcielibyśmy nieco pogłębić i uzupełnić ten obszar poprzez włączenie weń zagadnienia systemów zasilania.

Istnieją dwie metody stosowane w systemach zasilania oraz dwie metody, które służą odzyskowi farb proszkowych w procesie malowania proszkowego. Żeby uzyskać jak najbardziej satysfakcjonujące efekty, potrzeba synchronizacji obu tych systemów.

 

Systemy zasilania w malowaniu proszkowym

Systemy zasilania podzielić można ze względu na sposób transportu farby. Pierwszy z nich, czyli system podciśnieniowy (eżektorowy) stosowany jest od wielu lat, jednak nie ze względu na jakość czy skuteczność, a przez niskie koszty jego zakupu. Niestety, na tym przeważnie kończą się jego zalety. Systemy podciśnieniowe są drogie w eksploatacji, powodują duże straty farb, a także mają tendencję do nieliniowej zmiany parametrów w czasie pracy, co wymaga stałego kontrolowania ich działania. Dla odróżnienia systemy pompowe umożliwiają zachowanie ustabilizowanych warunków podawania farby proszkowej. Ponadto po zastosowaniu nowoczesnych technologii przesyłania materiału o dużym zagęszczeniu, znacząco poprawiają warunki aplikacji.

 

Systemy odzysku w malowaniu proszkowym

Istnieją dwie formy odzysku farb proszkowych, a wybór którejś z nich zdeterminowany jest częstością zmian napylanych farb. W malowaniach, gdzie są one rzadkie, stosuje się systemy filtrowe, zaś tam, gdzie częstotliwość zmian jest wysoka – cyklonowe systemy odzysku. W przypadku zastosowania pierwszego rozwiązania, liczyć możemy na to, że na powierzchni filtru pozostanie niewiele fary, która nie nadawałaby się do odzysku. W przypadku rozwiązania drugiego – szacuje się, że straty farby nie powinny przekroczyć 5%. Tak niski poziom strat jest zasługą precyzyjnej konstrukcji cyklonu. Zarówno w systemach filtrowych, jak i cyklonowych najważniejsze są filtry końcowe, które odseparowują zanieczyszczenia.