W Polsce panuje klimat umiarkowany, czyli po ciepłych latach przychodzą mroźne zimy, a co za tym idzie – malarnie proszkowe pracują w zmiennych warunkach cały rok. Każdy proces technologiczny musi być przeprowadzony w ściśle określonych ramach, w których uzyskiwane efekty są zgodne z założonymi celami. Takie zasady dotyczą również farb proszkowych.

Farby proszkowe są całkiem odporne na warunki transportu, jednak wrażliwe na szybką zmianę temperatury i wilgotności. To właśnie z tego wynikają problemy z aplikacją farb bezpośrednio po dostawie, kiedy warunki na zewnątrz znacząco się różnią od tych wewnątrz malarni.

Jeśli chodzi o pochłanianie wilgoci z powietrza przez farby proszkowe, to powoduje to wiele niejasności. To prawda, że kiedy świeży karton z farbą wcześniej przechowywany na mrozie zostanie otwarty w ciepłej malarni, to proszek, który znajduje się w środku, wchłonie wilgoć z powietrza. Po upływie pewnego czasu wilgoć z farby odparuje. Farby proszkowe nie akumulują wilgoci. W wyniku istnienia dużej różnicy temperatur para wodna wykrapla się na cząstkach farby. Po wyrównaniu się temperatur wilgoć ulatuje.

Farby proszkowe, które dostarczane są do malarni, powinny być sezonowane, w szczególności wtedy, kiedy ze względu na porę roku temperatury w środku i na zewnątrz pomieszczeń różnią się od siebie. Przyjmuje się, że bezpieczny czas sezonowania to 24 godziny przechowywania w malarni. Dotyczy to wyłącznie farb przeznaczonych do natychmiastowego użytku.